Lekarz rezydent z Warszawy

Lekarz rezydent z Warszawy

Lekarz rezydent z Warszawy

Jako dziecko zamieszkał w USA, tam studiował medycynę. Wrócił do Polski, bo tęsknił.

Policjanci wręczyli mu pismo wojewody – nakaz pracy w innym mieście. Z dnia na dzień trafił do powiatowego szpitala, w którym prawie wszyscy pacjenci zostali zakażeni, a niemal wszyscy lekarze i pielęgniarki uciekli. Co dzień, gdy wracał stamtąd do domu, żona czekała w progu. Skończył misję, gdy ewakuował ostatniego pacjenta. Dwóm uratował życie. Gdy trafił na kwarantannę, sanepid trzymał go na niej miesiąc. Chce być anonimowy, by nie zawstydzać i nie piętnować publicznie medyków, których wtedy, w tym szpitalu, ogarnęła niemoc.

Zostaw swój komentarz

Twój adres e-mail pozostanie niewidoczny