Nie bierzcie ze mnie przykładu i śpijcie ile trzeba…

Nie bierzcie ze mnie przykładu i śpijcie ile trzeba…
dr n. med. Grzegorz Opielak – psychiatra

Na wstępie chciałem Wam podziękować za pracę i to, że trwacie… Wczoraj rozmawiałem m.in. z Panią z Sanepidu i na prośbę o pomoc usłyszałem pokrzepiające: „musicie sobie jakoś radzić”. Siadłem i na chłodno zacząłem analizować, czym podzieliłem się z Madzią (asystenka) podczas wieczornej rozmowy. Ilość chorych na naszym oddziale wskazuje na to, że wirus jest z nami co najmniej od dwóch tygodni. Objawy kliniczne u pacjentów, w skali takiej jakiej je widzimy, także wskazują na co najmniej dwa tygodnie. Przypomnijcie sobie, że jedna z obecnie minusowych pacjentek z psychogeriatrii miała od co najmniej dwóch tygodni objawy. Najprawdopodobniej już zdążyła wyzdrowieć, dlatego teraz ma „minus”. Ponieważ jesteśmy stopniowo zarażani, najprawdopodobniej mamy szansę przejść to cholerstwo dość łagodnie. Jednak mimo wszystko – nie bierzcie ze mnie przykładu i śpijcie ile trzeba, dbajcie o siebie. Maseczki, rękawiczki, odkażanie i wszystko co trzeba, a o czym nie trzeba wspominać…

Wziąwszy moje wywody pod uwagę od przyszłego tygodnia pacjenci zaczną nam zdrowieć. Kiedy z „plus” zamienią się w „minus” zaczniemy przyjmować nowych pacjentów. Pamiętajcie, że pracujemy pojedynczo, na zakładkę. W Poradni w miarę możliwości trzeba trzymać od pacjentów dystans, co można zrobić, robić telefonicznie. Proszę pilnujcie, by pacjenci nie włazili do poczekalni wszyscy razem. Podczas mojego ostatniego dnia w Poradni było ich ponad 15 osób w jednym czasie…

W załącznikach wysyłam Wam standardy leczenia, bardziej po to, by było widać który mamy tydzień. Pulsoksymetr jest nowy, pokazuje dobrze, Dexaven też jest. Tlenu nie ma i nie będzie, wszak to oddział psychiatryczny! Podobnie z respiratorem. Ale w końcu nie na darmo oglądaliśmy w młodości „Adama Słodowego”, zaś w razie kryzysu polecam Wam TVP Info. Wtedy na pewno nie zabraknie Wam zaangażowania, o którego braku ktoś tam kiedyś wspominał…”.

Całość rozmowy z dr. Grzegorzem Opielakiem przeczytasz na Onet.pl

Zostaw swój komentarz

Twój adres e-mail pozostanie niewidoczny