Co ci wszyscy seksoholicy teraz robią?

Kobieta – partnerka seksoholika

Jestem partnerką seksoholika. Czuję się ostatnio bardzo bezradna i uderzają mnie dwa fakty: z jednej strony zamykamy wszystko, szkoły, zakłady pracy, co się da, a z drugiej Panowie dalej w najlepsze mogą chodzić na spotkania z prostytutkami.

Ilość ogłoszeń na portalu ‘Odloty’ i ‘Roksa’ nie zmalała, Na stronie z opiniami o prostytutkach ruch jak zwykle, co dzień przybywają nowe opinie ze spotkań (garsoniera.com.pl, czy erometr). Nawet jest tam temat o tym, czy to w czasach COVIDa warto ruchać za hajs, czy nie.

A że to osoby w sporej mierze uzależnione i mechanizm zaprzeczenia i iluzji działa w najlepsze, to wiadomo że taka osoba myśli ‘eeee, w sklepie też się mogę zarazić’, do tego badania jasno mówią, że w takich okresach dziejowych jak ten nałogi się zaostrzają /mają tendencje do nawrotów.

Więc dla mnie to jest nie do pomyślenia, że zamyka się szkoły, a jednocześnie tatusiowie tych dzieci, często bezsilni wobec swojego nałogu, nadal mogą w najlepsze przebierać w usługach prostytutek. I zarażają te dzieciaki, swoje kobiety, teściów, rodziców.

Prostytutki nadal się całują, przynajmniej warszawska czołówka, no i samo spędzenie z osobą, być może zarażoną, godziny “ciało w ciało” to raczej gwarancja zakażenia. A dodatkowo ciężko sobie wyobrazić, żeby taki Pan zgłosił w sanepidzie, gdzie się najprawdopodobniej zaraził. Więc nawet taka potencjalna prostytutka-roznosicielka nie jest na kwarantannie.

Piszę z nadzieją, że może gdyby temat pojawił się w mediach, to coś dałoby się zrobić. Wiadomo, że prostytucja to nie działalność gospodarcza, nie ma na to PKD, mimo to przecież obecnie to poważna luka w obostrzeniach. O ile singiel na pracy zdalnej z małym kontaktem ze światem nie brzmi źle, niech się naraża jak chce, to czy o seksoholiku mężu, ojcu, można powiedzieć, że to osoba, która rozumie w pełni na co naraża innych, jak jest akurat na głodzie?

Co ci wszyscy seksoholicy teraz robią? Gdzie odreagowują stres? Przecież nie grają w piłkę i nie chodzą do kina, bo to zamknięte. W przeciwieństwie do burdeli.

Zostawiam temat do rozważenia

Zostaw swój komentarz

Twój adres e-mail pozostanie niewidoczny