Tylko szczęściarze przetrwają

Jacek – pracownik na statku

My na statku też się odizolowaliśmy i uważamy. Niektórzy nie mogą wrócić do domu, do Filipin na przykład, nawet po 9. miesiącach pracy i tylko czytają co się tam dzieje. Ja na szczęście wracam co dwa miesiące do domu. Moja żona pracuje na OIOM-ie i walczy na dyżurach od marca z Covidem , Ten strach o bliskich i tragedia ludzi dookoła jest nie do opisania i pojęcia, jak łatwo ludzie odchodzą od nas w zapomnieniu , bez pomocy , w bezsilności poddając się losowi, bo już nikt im pomoc nie może. Tylko szczęściarze przetrwają.

Zostaw swój komentarz

Twój adres e-mail pozostanie niewidoczny